wtorek, 11 lutego 2014

Coś jest nie tak, ale co?

Heei <3
Nie mam pojęcia o czym pisać bloga. Każdego dnia nie mam wgl humoru. Nie wiem sama dlaczego. W szkole niby się śmieję.. niby. :)
Nie chce mi się niczego, nawet jeść.. A kochałam jedzenie. Przestałam jeść i od samej wody robi mi się źle. Ale dzisiaj poprosiłam mamę by zrobiła takie małe ,,pizzy" i jadłam je przez siłę, omal nie zwymiotowałam, ale jest już ok.
Nie myślcie, że mama ma to gdzieś. Nie mówię jej, że nic nie jem. Nie mówię, że jest mi źle od jedzenia. Nie musi się niepotrzebnie martwić. Szybko będzie ok. Przynajmniej tak myślę.
Ale jest coś dobrego.. Przemalowałam paznokcie.. Jedyna dobra nowina za kilka dni.. Są piękne. Patrzcie:
 Na pewno pomyśleliście co się stało z z palcem wskazującym? Miałam tam super długi, ładny paznokieć < nie wiem poprawnej formy>, ale... złamał mi się na pływaniu i to się złamał w połowie, czyli przez mięso także... boli. ;c
Przepraszam, że Was zanudzam, ale.. przynajmniej tu jakoś z części się wypowiedziałam. Dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz